lubisz to ? :)

A A A

11 Listopada 1918 - radomskie dochodzenie do niepodległości

 

Jesienią 1918 roku mieszkańcy Radomia obserwowali załamywanie się zaborczych rządów. Wyczerpany wojną okupant austriacki zabierał na front zdrowych, sprawnych żołnierzy, przysyłając na ich miejsce - do pilnowania miasta - ludzi starych, często ułomnych.
 Austriacy, widząc nieuchronnie zbliżający się moment opuszczenia przez nich okupowanych ziem polskich, nasilili akcję wywozu do Austrii artykułów żywnościowych i surowców w tempie na jakie pozwalał tabor kolejowy. Również w Radomiu i powiecie radomskim żądano od społeczeństwa coraz to nowych dostaw, a wobec oporu mieszkańców posuwano się do rekwizycji równoznacznych z rabunkiem.
16 października ukazało się nadzwyczajne wydanie "Głosu Radomskiego" z elektryzującą wszystkich radomian wiadomością o bliskim wycofaniu się Austriaków z okupowanych ziem polskich.
Od tego momentu szczególnie mocno uaktywniły się działające na terenie Radomia i okolic stronnictwa polityczne. Narodowa demokracja zwołała już następnego dnia, tj. 17 X, zebranie w Resursie Rzemieślniczej (obecnie Dom Rzemiosła przy ul. Kilińskiego) dla ustalenia koniecznych działań.
 Dzień później Polska Partia Socjalistyczna zorganizowała na rynku starego miasta wielki mityng z przemówieniami o patriotycznych, ale i radykalnych, akcentach. Członkowie radomskiej SDKPiL wydali odezwę nawołującą do międzynarodowej rewolucji socjalnej.
Najbardziej aktywna okazała się w Radomiu PPS, mająca ogromne wpływy w robotniczym społeczeństwie miasta. Polska Partia Socjalistyczna podjęła właśnie zdecydowane działania zmierzające do przejęcia władzy w mieście. Dysponowała zorganizowanymi siłami bojowymi, tzw. Pogotowiem Bojowym kierowanym przez Stanisława Dąb-Kępisza oraz Polską Organizację Wojskową, na której czele stał członek PPS - Józef Mariański. Jako komendant POW Mariański, kierując przygotowaniami do wyzwolenia miasta, postanowił zacząć je od zdobycia broni. W nocy z 23 na 24 października rozpoczęto akcję mającą na celu rozbrojenie stacjonującego na terenie garbarni na podmiejskim Firleju batalionu austriackiego, posiadającego w swych magazynach zapasy broni i mundurów. Zadanie to miała wykonać grupa ok. stu ludzi podzielonych na trzy oddziały. Jeden z oddziałów - złożony z 13 uczniów Radomskiej Szkoły Handlowej uzbrojonych w pistolety - natknął się pod wsią Michałów (dzisiaj dzielnica mieszkaniowa miasta) na silny patrol austriackiej żandarmerii. Wywiązała się ostra strzelanina i po wyczerpaniu się amunicji część chłopców została przez Austriaków aresztowana. Zostali o­no przewiezieni na posterunek żandarmerii na Zamłyniu, gdzie bito ich i przesłuchiwano.
Wiadomość o tym rozeszła się szybko i w całym Radomiu zapanowało wielkie wrzenie. W obawie przed gniewem radomian wszyscy uczniowie (Wnuk, Banderski, Ziółek, Jankowski, Zieliński, Mikołajewski, Althamer) zostali przez Austriaków uwolnieni. Był to wyraźny znak słabości władz okupacyjnych w Radomiu.
Działający już w Warszawie Rząd Polski zawarł z okupantem austriackim układ o przekazaniu do dnia 3 listopada całego cywilnego i gospodarczego zarządu władzom podległym rządowi polskiemu. Już wieczorem - 31 października - do Radomia przybył przedstawiciel rządu Wacław Gajewski, który przywiózł nominację na komisarza rządowego na Radom i powiat radomski dla inżyniera Słomińskiego oraz dyrektywy określające m. in. terminy w jakich miał o­n przejmować władzę w mieście. Słomiński był związany z prawicą.
W obawie przed całkowitym opanowaniem zarządu miasta przez ugrupowania prawicowe, lewica podjęła zdecydowane działania: ppor. Józef Mariański (POW w Lublinie -  komenda w Radomiu) dostał od swojego zwierzchnika rozkaz objęcia dowództwa nad wszystkimi polskimi formacjami i organizacjami wojskowymi w mieście i powiecie.
1 listopada czołowi działacze PPS w Radomiu - Stanisław Kelles-Krauz, Roman Szczawiński i Aleksy Rżewski wraz z innymi działaczami lewicy podjęli decyzję, iż nie będą czekać na legalne przejęcie władzy przez prawicę. PPS w oparciu o POW przejmie władzę drogą zamachu. Decyzja ta usprawiedliwiana była koniecznością natychmiastowego przeszkodzenia Austriakom w dalszych rabunkach i wywozach.
Akcja przejmowania władzy miała się zacząć 2 listopada przed świtem od opanowania koszar i rozbrojenia wojska. Do przejęcia władzy i późniejszego opanowania sytuacji wyłoniono tzw. Komisję Pięciu (Kelles-Krauz, Szczawiński, Rżewski, Wigura i Dębowski).
Jeszcze 1 XI w "Głosie Radomskim" zamieszczono informację wzywającą wszystkich byłych polskich wojskowych, aby 2 listopada o godz. 9.00 zgromadzili się w parku miejskim, w celu udania się w szyku wojskowym na wspólne nabożeństwo za poległych polskich żołnierzy - tradycyjnie odprawiane w Dzień Zaduszny w kościele oo. Bernardynów.
2 XI o godz. 2.00 w nocy oddział złożony z blisko 200 ludzi dowodzonych przez J. Mariańskiego uderzył na koszary austriackie. Wykorzystując zaskoczenia rozbrojono załogę koszar bez jednego wystrzału.
O godz. 9.00 przedstawiciele lewicowego Komitetu Pięciu udali się do mieszkania inżyniera Słomińskiego, który od dwóch dni posiadał z rąk prawicowego rządu w stolicy nominację na komisarza rządowego w Radomiu. Słomiński poinformowany został, że władzę w mieście przejął Komitet, który honoruje jego nominację na komisarza i prosi o wspólne udanie się do komendy władz austriackich, aby tam pełniącemu funkcję przedstawiciela władz okupacyjnych generałowi Kwiatkowskiemu oświadczyć, iż Polacy przejęli władzę w Radomiu i w powiecie radomskim. Przed oficjalnym przejęciem władzy z rąk Kwiatkowskiego wszyscy udali się do kościoła oo. Bernardynów na mszę żałobną. Po nabożeństwie wojskowo-cywilny tłum ruszył ulicą Lubelską do austriackiej komendy (obecny Urząd Miasta przy ul. Żeromskiego 53). Maszerowano w euforii śpiewając "Warszawiankę" ("Oto dziś dzień krwi i chwały...").
 Na gmachu komendy nie było już emblematów władz zaborczych, gdyż gen. Kwiatkowski rozkazał zdjąć je wcześniej swoim ludziom. Po dotarciu tłumu pod urząd Kwiatkowski oficjalnie zrzekł się władzy w mieście, a na balkon urzędu wyszedł z biało-czerwonym sztandarem Stanisław Kelles-Krauz i przemówił do zgromadzonych. Na gmachu zawieszono herb Radomia oraz legionowego orła, a na balkonie - pod biało-czerwonym sztandarem - portret Józefa Piłsudskiego. Przybyła na miejsce orkiestra Radomskiej Straży Ogniowej odegrała hymn narodowy.
Jeszcze tego samego dnia Związek Pogotowia Wojskowego, dowodzony przez Tadeusza Michała "Brzęka" Osińskiego, Włodzimierza Zielińskiego i Aleksandra Selwika przejął dworzec, warsztaty kolejowe, magazyny wojskowe oraz składy tytoniu, soli etc. Wieczorem odbyło się wspólne posiedzenie komisarza rządu i Komitetu Pięciu. Wydano odezwę do ludności, którą oddano natychmiast do drukarni i w ciągu godziny rozplakatowano na mieście. Odezwa zawiadamiała, że: "Dziś o godzinie 12. w południe władzę w mieście i powiecie objęła władza polska". Treść wzywała do spokoju i wspólnych działań na rzecz organizacji nowych polskich struktur rządowych, administracyjnych i społecznych.
Równocześnie rozdzielono pomiędzy zaufane osoby szereg zadań zmierzających do organizowania życia w mieście. Na czele radomskiego sądownictwa stanął Marcin Kaliszczak - miał o­n przeprowadzić kontrolę więzień oraz uwolnić wszystkich więźniów politycznych. Zadanie usunięcia w ciągu dwóch dni wszystkich napisów w języku niemieckim w mieście przypadło Józefowi Grodzickiemu. Kpt. Walewski objął intendenturę wojskową. Józef Mariański został dowódcą wszystkich polskich oddziałów w Radomiu i powiecie. Ustalono, iż oficjalnie w imieniu Rządu Polskiego występować i władzę sprawować będzie komisarz (Słomiński), ale faktycznie władza spoczywać będzie w rękach Komitetu Pięciu, w którym funkcje podzielono w sposób następujący:
- dr S. Kelles-Krauz - sprawy sanitarne w mieście
- J. Wigura - sprawy gminne
- W. Dębowski - sprawy skarbowe
- R. Szczawiński - aprowizacja i zatrudnienie
- A. Rżewski - opieka społeczna i roboty publiczne
3 listopada na Placu 3 Maja wojskowi wszystkich formacji i stopni przystąpili do uroczystej przysięgi wojskowej. Komendantem Placu Wojsk Polskich (w Radomiu Polskiej Organizacji Wojskowej i Związku Pogotowia Wojskowego) został J. Mariański. Formowanie kawalerii powierzono T. Osińskiemu, piechoty - Włodzimierzowi Zielińskiemu, a oddział karabinów maszynowych - Aleksandrowi Selwikowi. Józef Grzecznarowski objął komendę nad Milicją Ludową utworzoną z Pogotowia Bojowego PPS. Strażą Obywatelską i Milicją Miejską zajął się Jan Wigura.
5 XI Komitet Pięciu, w celu poprawy aprowizacji miasta i zwalczania bezrobocia, powołał Komitet Nadzorczy Robót Publicznych pod kierownictwem inż. Leona Mroczkowskiego. Podjęto także remont koszar i budowę gmachu Banku Państwa, dając tym samym zatrudnienie wielu radomianom. Bezrobotnych rzemieślników zrzeszono w spółdzielniach branżowych. Można zatem rzec, iż w ciągu kilku dni utworzono zręby organizacji życia w radomiu i powiecie. Kiedy w nocy z 6 na 7 listopada Ignacy Daszyński powołał w Lublinie Tymczasowy Rząd Ludowy Republiki Polskiej, delegaci radomskiego Komitetu Pięciu podporządkowali się legalnej władzy.
8 listopada premier Daszyński mianował komisarzem Radomia A. Rżewskiego, zaś komisarzem powiatu - R. Szczawińskiego.
9 XI odbyła się w radomiu druga przysięga wojsk, tym razem na wierność Republice Polskiej i Rządowi Tymczasowemu.

  Grażyna Wieczerzyńska